Zaznacz stronę

Na samym początku rozważań na temat inteligencji finansowej powinniśmy przemyśleć kwestie zakorzenionych stereotypów w naszym społeczeństwie. Bardzo podoba mi się stwierdzenie jednego z moich mentorów, że Polacy cierpią na tzw. „polksizm”. Już tłumaczę o co chodzi… Pierwsze co kojarzy się z milionerami w Polsce to stwierdzenie, że na pewno musieli coś ukraść, bo przecież w Polsce nikt nie dorobił się niczego uczciwie. Uważamy, że pieniądze szczęścia nie dają, ja zgodziłbym się ze słowami – owszem, nie dają, bo przecież 47 milionów na koncie czyni nas tak samo szczęśliwymi jak 50 milionów. Jednak wróćmy do meritum. W wielu polskich rodzinach temat pieniędzy jest tematem tabu, bo przecież przy stole nie mówi się o pieniądzach. Jeszcze gorszym etapem naszego życia jest edukacja szkolna, gdzie uczymy się o budowie pantofelka i dokładnej liczbie konnicy, która wzięła udział w bitwie pod nie pamiętam czym, a nie jesteśmy edukowani finansowo. Sam pamiętam sytuacje gdy na lekcjach przedsiębiorczości w szkole nauczyłem się wypełniać PIT. Czy ta umiejętność rzeczywiście sprawia, że jestem przedsiębiorczy? Lub za takiego powinienem się uważać?

Stereotypy i myślenie niedopasowane do epoki czynią nas ludźmi zaszufladkowanymi w drodze donikąd. Jak często słyszeliście schemat, ucz się, zdaj maturę, idź na studia, zdobądź praktykę, zrób staż, wyróżnij się, znajdź dobrą pracę i trzymaj się jej jak Pana Boga za nogi. Ja również to słyszałem, natomiast nie poszedłem ta drogą. Żyjemy w czasach, których zdobycie tytułu magistra praktycznie nic nie znaczy. Każdy jest magistrem, każdy ma umiejętności twarde, są to czasy kiedy bardziej patrzymy w kierunku umiejętności miękkich, a nie dyplomów szkolnych. Są to czasy gdzie zawód sprzedawca, coach, mówca motywacyjny, czy marketer internetowy znaczy więcej niż niejeden prawnik. Kto by pomyślał, że blogerzy będą konkurować z wydawnictwami gazet? Kto by pomyślał, że zawód sprzedawca jest w pierwszej 5 zawodów przyszłości. Kto by pomyślał, że pojedyncze jednostki marketerów internetowych będą w stanie konkurować z wydawnictwami, agencjami reklamowymi itp.

Są to czasy zmian, przemian, zaawansowanej technologii. Zasada jest jedna – trzeba być elastycznym i dopasowywać się do zmieniających się warunków. Dziś edukacja finansowa to jedna z umiejętności, która wyróżnia nas z tłumu. Polacy są narodem, który ma awersję do liczenia i złe nawyki finansowe. Praktycznie 92% osób nie oszczędza na emeryturę, a jedyny budżet, który planujemy to przysłowiowe „do pierwszego”. Edukacja finansowa to wizja, w której trzeba zmienić nawyki jednostki, grupy, a później całego społeczeństwa.

Edukacja finansowa powinna zacząć się od drobnych nawyków, oszacowania celu finansowego, który jest mierzalny, oraz drogi do tego celu. Czyli sposobu, w jaki założony cel chcielibyśmy osiągnąć. Edukacja finansowa to także systematyczność oraz konsekwencja, bez których osiągnięcie celu byłoby niemożliwe. Pierwszym krokiem przemiany jest zmiana sposobu myślenia, wyznaczenie celu, sprawdzenie aktualnego stanu aktywów i pasywów, a także przeanalizowanie budżetu domowego, struktury przychodów i wydatków. Ale o tym w kolejnym tekście.

Dziś przytoczę Wam kilka różnic między osobami biednymi, a bogatymi. Co to ma na celu? Może to o czym piszę od początku – zmiana sposobu myślenia. Zamiast problem – pomyśl wyzwanie.

Poniżej prezentuję 10 różnic w myśleniu bogaci vs. biedni:

  1. Bogaci uważają, że bieda to przyczyna wszelkiego zła, a biedni za jego przyczynę uważają pieniądze.
  2. Celem bogatych jest zarabiać więcej, celem biednych jest ciąć wydatki i oszczędzać
  3. Bogaci patrzą na biznes jak na okazję i drogę do bogactwa, dla biednych jest on ryzykiem.
  4. Bogaci kierują się logiką, biedni emocjami.
  5. Dla bogatych pieniądze są tylko narzędziem i drogą do celu, biedni boją się je stracić i uważają je za cel sam w sobie.
  6. Bogaci mają konkretne cele i terminy ich realizacji, cele biednych to marzenia, bez terminu realizacji.
  7. Bogaci wydają mniej niż mogą, biedni więcej niż mogą.
  8. Bogaci liczą na długoterminowe zyski, biedni na krótkoterminową gratyfikację.
  9. Bogaci stale się uczą i poszerzają horyzonty, biedni myślą, że wiedzą wszystko.
  10. Bogaci potrafią sprawić, aby pieniądze pracowały dla nich, biedni pracują dla pieniędzy.

Marcin Płuciennik, FinansoweIQ.pl

Pin It on Pinterest