Zaznacz stronę

DSC_4532

Właśnie się dowiedziałem, że kraj, który jest w ruinie, jest piękny. Co ciekawsze, z tych samych ust. Jak się lubi oglądać takie brzydkie rzeczy, to się to nazywa turpizmem. Ale jak popatrzeć na nasz Sejm, to turpizm, zwłaszcza finansowy, jest czymś oczywistym. Dlatego patrzę w innym kierunku i piszę o kolejnych rundach rozmów z milionerami.

Jak milionerzy czy jak outsiderzy?

Miałem znowu okazję spotkać się z grupą milionerów. Było śmiesznie, ponieważ mogłem zrobić sobie zdjęcie z polską gwiazdą sportu. Ale ponieważ sport ten sprowadzał się do mordobicia, wybrałem rozmowy z milionerami. Sportowiec jest jednak zawsze bardziej samozatrudnionym, nawet jeśli wykazuje nieustanny hart ducha. Milioner natomiast musi mieć system. Bez systemu nie zarobisz milionów ani nawet miliona. Bo to system stwarza mechanizm generowania pieniędzy.

Milionerzy odwoływali się do pierwszego współczynnika IQ, o którym często pisał Kiyosaki, zwłaszcza w Inteligencji Finansowej. Ten pierwszy współczynnik brzmi: zarabiaj więcej! Mówili bez ogródek, ile razy się wywrócili i ile razy się nie udało. Ponieważ kluczowym elementem skuteczności jest oczywiście przetestowanie systemu i wykrywanie błędów. Gdyby nie 10 000 prób Edisona, siedzielibyśmy nadal przy świeczkach. Chyba że pojawiłby się ktoś, kto chciałby znaleźć 10 000 sposobów jak nie należy robić żarówki. Gdyby szukał jednego skutecznego, żarówka powstałaby z innej inspiracji niż Edisona.

A życie toczy się dalej

Dlatego też z wielkim rozbawieniem poczytałem w poczekalni prasę kolorową. Wpadł mi w ręce magazyn kolorowy dla prawdziwych panów i pań. Nie będę przytaczał nazwy tego tworu, ponieważ nie tylko nie obciążam pamięci takimi nazwami, ale także nie chcę plugawić twojego umysłu zbędną informacją. Cóż wyczytałem? Znalazłem patent na szczęście, lecz niestety tylko dla płci pięknej. Ale z drugiej strony doświadczenie życiowe uczy, że zadowolona baba to zadowolony facet. Dlaczego? Bo tak jest i koniec.

A zatem esy-floresy i metalowe nitki spowodują, że twój sweter stanie się pożądany przez ciebie i twoje konkurentki. Konkurentki pewnie w zakresie pożądania swetra, ale tego w tekście już nie było. A poza tym kluczem do szczęścia tej jesieni jest jodłowanie. Zaciekawiło mnie to, gdyż ta technika wokalna przystępna tak bardzo mieszkańcom nieodległej Bawarii zawsze budziła mój podziw i moją zazdrość. Hollari, hollaro! Ale nie o takie jodłowanie tu chodzi. Otóż jodłowaniem nazywamy zygzaki na spódnicy. A żeby dodać smaczku całości, to te zygzaki zostały ukradzione z odzieży męskiej, a zwłaszcza z płaszczy lat 40-tych. Bo zygzaki z płaszcza lat 40-tych dają szczęście jesienią w 2015 roku. Oczywiście tylko okresowe szczęście na jedną porę roku, czyli kwartał.

Świadczy to niewątpliwe o prawdziwości twierdzeń, że historia lubi się powtarzać oraz o tym, że trendy mają cykliczną naturę. Szczególnie w szeroko pojętym życiu społecznym.

Uruchomiłem umysł zdominowany przez cyfry…

Jeżeli przyjmiemy, że w wieku 25 lat zaczynamy pracę, to mamy 40 lub 42 lata pracy przed sobą. (Oby, bo może nie przez cały czas będziemy mieć tę pracę). Jest to 160 lub 168 kwartałów życia. I tyleż to razy będziemy szczęśliwi kupując nowe esy-floresy i zygzaki skradzione z płaszcza męskiego. Myślę nawet, że każdemu powinny być nadawane prestiżowe tytuły. Tu kilka przykładów:

  • Szczęśliwy Człowiek Sponsorujący Producentów Odzieży Uznawanej za Modną

  • Szczęśliwy Człowiek Sponsorujący Czasopisma Reklamujące Różne Rzeczy Modne

  • Szczęśliwy Człowiek Sponsorujący Gospodarkę Zakupami Różnymi

  • Szczęśliwy Człowiek Sponsorujący Handlarzy Starzyzną, etc

Takich tytułów może być więcej, i każdy, komu brakuje prawdziwego docenienia przez innych, może się do mnie zwrócić po dyplom z tytułem.

Ponieważ ludzie żyją dłużej niż do 65 roku życia, statystycznie jeszcze 20 lat, to znaczy, że czeka ich jeszcze co najmniej 80 kwartałów. Co by z się zatem stało, gdyby np. pomyśleli o swoim szczęściu również później? Czyli nie tylko tym bieżącym ale także tym następnym przez te kolejne 80 kwartałów? Otóż gdyby kwartalnie inwestować 500 zł na 8% netto w skali roku, uzbierało by się 684 680 zł. Oznaczałoby to własną rentę kapitałową przez 20 lat na poziomie 5689 zł. Gdyby kapitał nie miał zostać zużyty, a przekazany następnemu pokoleniu, to renta miesięczna wynosiłaby 4534 zł, czyli ca 1000 zł mniej. Innymi słowy jedną średnią emeryturę mniej, bo zamiast 5 emerytur miesięcznie, musiałyby wystarczyć zaledwie cztery. Na pewno jodłowanie obecnie (nie to wokalne, tylko to zygzakowate) da więcej szczęścia w przyszłości przy 1 emeryturze, niż brak jodłowania przy czterech miesięcznie.

Nie tylko przyszłością człowiek żyje.

Załóżmy, że ktoś chciałby mieć do dyspozycji emeryturę, czyli 1000 zł miesięcznie aby przeznaczać ją na radosne jodłowanie. To niewokalne, bo ono szczęścia dużo daje. Potrzebny jest kapitał 150 000, bo algebra poucza, że 150 000 x 8% to 12 000, czyli z grubsza 1000 zł miesięcznie. Ile kwartałów bez jodłowania do tego trzeba? Z obliczeń wychodzi, że 98. Czyli po 24 i pół roku możesz mieć własną rentę kapitałową, którą możesz przeznaczyć w całości na „jodłowanie”, żeby być szczęśliwym przez kwartał. Masz 3000 kwartalnie, potrzebne Ci do całkowitego szczęścia.

Oczywiście możesz to zrobić także metodą milionerów, czyli budując działający system, albo partycypując w istniejącym. Jak masz z tym kłopoty to napisz, a chętnie cię pokieruję: afesnak@fts.pl Wprawdzie nie słyszałem od milionerów o tym, że budują systemy po to, żeby jodłowanie dało im szczęście, ale może ty będziesz tym pierwszym? W każdym razie już wiesz, co możesz zrobić. Myślę, że tym samym spełniłem obowiązek niesienia pomocy wszystkim spragnionym szczęścia w jodłowaniu i nie tylko.

Ale czy szczęście jest tobie potrzebne? Po co masz mieć pieniądze na realizowanie swoich potrzeb. Może wystarczy ci po prostu tytuł Szczęśliwego Człowieka Sponsora? Nic w tym złego, bo jak zawsze powtarzam: Każdy ma prawo tracić własne pieniądze w sposób, który uzna za właściwy i w tempie, które przyjmie za dogodne…

A że prawda jest najważniejsza, to pozdrawiam serdecznie absolutnie wszystkich.

Skromny intelektualista heteroseksualny,

dr Andrzej Fesnak, EFC®, Finansowy Doktor EuroCash

Pin It on Pinterest